Description
Inwestor: Dariusz Gorzelańczyk, członek zarządu Wielkopolskiego Związku Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych
Mieszkańcy wsi pod Poznaniem już od kilku lat walczą o zamknięcie fermy norek która, jak utrzymują, uniemożliwia im normalne życie. Jak zapewniają władze gminy, właściciel robi wszystko, aby przenieść kłopotliwą hodowlę w inne miejsce. Jednak protestujący podobne obietnice słyszą już od... pięciu lat. Decyzja o rozbiórce również obowiązuje od lat, ale nikt jej nie egzekwuje.
Przy okazji ujawniono też fakty dotyczące drugiej hodowli tego samego właściciela. Na jego nazwisko zarejestrowane jest także gospodarstwo w Graboszewie, wprost określone jako ferma norek. Lokalizacja hodowli w Graboszewie spotkała się z negatywną reakcją ze strony mieszkańców. W 2014 roku protestowano przeciwko umieszczeniu na terenie miejscowości ośmiu wiat do hodowli norek. Mieszkańcy wskazywali, że decyzję o jej powstaniu podjęto bez pytania ich o zdanie, a sama hodowla "obniża wartość wsi, gospodarstw i ziemi". Sprawa trafiła do prokuratury, która sprawdza działania urzędu gminy Strzałkowo. Istnieje podejrzenie, że urzędnicy przekroczyli swoje uprawnienia wydając pozytywną decyzję o lokalizacji fermy w Graboszewie.
ARCHIWUM:
2013:
We wsi Baranowo pod Poznaniem znajduje się funkcjonująca od ponad 30 lat ferma, licząca 7 000 norek. W 2011 roku kilka rodzin kupiło tu nowo wybudowane domy, jednak deweloper nie poinformował ich, że będą sąsiadować z hodowlą zwierząt. Latem zaczęły doskwierać im chmary much, odór i piski trzymanych w klatkach zwierząt. Mieszkańcy na próżno apelowali o pomoc do władz gminy, tłumaczono im, że nic w tej sprawie nie da się zrobić, ponieważ hodowca posiada wszystkie wymagane pozwolenia.
Niedawno wyszło jednak na jaw, że ferma ta od 30 lat działa nielegalnie – właściciel nigdy nie otrzymał pozwolenia na budowę pawilonów do hodowli norek. Powiatowa Inspekcja Nadzoru Budowlanego wydała nakaz rozebrania pawilonów. Hodowca nie może już zalegalizować działalności, ponieważ rada gminy Tarnowo Podgórne w 2010 r. wprowadziła zakaz zakładania nowych hodowli zwierząt na terenie całej gminy, a działka, na której stoi ferma jest budowlana (nie hodowlana). Obecnie toczy się spór między hodowcą a PINB w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Poznaniu.
| Credibility: |
 |
 |
0 |
|
Leave a Comment